10.2.09

szarość, widzę szarość

hybrydowo.... wkrada się monotonia: pobudka, kawa, papiery, telefony, komputer, kawa, telefony, komputer, kawa.... raczej szarość, szarość przerywana mrugnięciami, w których przenoszę się do świata magicznego, szarość przerywana kolorowymi spotkaniami w lachonarium, do którego wpadają różne śmieszne glonojady, szarość przerywana przyjazdem pani E. i już sama nie wiem jak mi jest hmmm raczej hybrydowo.... znów marzę o zielonych okiennicach

1 komentarz:

  1. glonojady zawsze będą glonojadami. I na nic tu życzenia do "Czterech Złotych Rybek" !!!szajs.
    joen.enke

    OdpowiedzUsuń