10.2.09
szarość, widzę szarość
hybrydowo....
wkrada się monotonia: pobudka, kawa, papiery, telefony, komputer, kawa, telefony, komputer, kawa....
raczej szarość,
szarość przerywana mrugnięciami, w których przenoszę się do świata magicznego,
szarość przerywana kolorowymi spotkaniami w lachonarium, do którego wpadają różne śmieszne glonojady,
szarość przerywana przyjazdem pani E.
i już sama nie wiem jak mi jest
hmmm
raczej hybrydowo....
znów marzę o zielonych okiennicach
Subskrybuj:
Posty (Atom)