20.11.08

znienawidzisz - powiedział

.... za kurzem wdzierającym się w płuca, za młezinem śpiewającym z tysięcy minaretów, dzięki któremu bez zegarka wiesz która godzina, za zahmą, za świeżym sokiem z truskawki w grudniu, za tłumem na ulicy chodzącym tempem spacerowym, za dymem sziszy, za bałebem mówiącym "dżografi, mudaresa dźografi", za beretem, za taulą w malowanej sziszarni, za chodnikami płynącymi baranią krwią, za kawą i ganzabil, za lepkim ciałem od potu i kurzu, za karaluchami gigantami, za milionem kotów, za taksówkarzem udającym, że wie dokąd jechać, za osiołkiem, który stoi w korku, za częścią serca, które tam zostawiłam..... tak potwornie tęsknię !